środa, 30 grudnia 2015

"Agent 6" - Tom Rob Smith

źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
 „Agent 6” to ostatnia część trylogii o Lwie Demidowie. W trzecim tomie były radziecki agent musi zmierzyć się z zupełnie inną i nową sytuacją. Cała akcja rozciągnięta jest w zasadzie na 3 dekady – mniej więcej od lat 50. do 80. Po raz kolejny poznajemy przeszłość Lwa – tym razem są to początki jego i Raisy, która podczas pierwszej rozmowy przedstawiła mu się jako Lena, oraz kolejne sprawy, z którymi mierzył się jako agent MGB. Kluczowym wątkiem z tego okresu jest tutaj występ Jesse Austina, amerykańskiego czarnoskórego piosenkarza, który nie krył swych sympatii względem komunizmu, a którego Demidow miał ochraniać podczas pobytu w Moskwie. Można powiedzieć, że to właśnie Austin połączył Lwa i Raisę.

niedziela, 27 grudnia 2015

"Tajny referat" - Tom Rob Smith

Okładka nowszego wydania z 2015 roku
źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
„Tajny referat” to druga część losów rodziny Demidowów. „Ofiara 44” niesamowicie trzymała w napięciu, dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu dostanę w swoje ręce „Tajny referat”. Tym razem Lew Demidow, już pogodzony ze swoją przeszłością, zaczyna nowe życie u boku Raisy. Wychowują dwie adoptowane dziewczynki, Zoję i Jelenę, które straciły rodziców przez Wasilija, zastępcę Demidowa z czasów, gdy pracował w MGB. Jest o tyle trudniej, że Zoja pamięta te okrutne wydarzenia i obarcza winą Lwa.

W drugiej części tej wciągającej trylogii (właśnie zaczęłam czytać tom trzeci i muszę stwierdzić, że, póki co, także trudno się oderwać) Lew pracuje w specjalnym oddziale milicji, który zajmuje się zbrodniami niepolitycznymi. Wydział jest tajny, a Lew może przysłużyć się społeczeństwu zwalczając prawdziwych zabójców i przestępców. Dochodzi jednak do tajemniczych morderstw – giną ludzie, którzy za stalinowskich czasów torturowali, mordowali, wysyłali do łagrów niewinnych ludzi, krótko mówiąc: wypełniali ówczesne rozkazy. Tuż przed śmiercią otrzymują oni tzw. tajny referat Chruszczowa, w którym I sekretarz KC KPZR wytyka błędy Stalinowi, pisze o nadużywaniu władzy, niesprawiedliwości, która dotknęła rzesze ludzi… Nie muszę chyba dodawać jak wielu ludziom dokument Chruszczowa się nie podoba.

środa, 23 grudnia 2015

"Uległość" - Michel Houellebecq

źródło: www.gwfoksal.p
„Uległość” to książka, która nie należy do pozycji lekkich, łatwych i przyjemnych. Jest napisana świetnym językiem i – mimo że tekst jest trudny – to czyta się ją z przyjemnością. Michel Houellebecq swoją książkę skierował nie przeciwko islamowi, ale przeciwko własnym rodakom. Francja od lat stara się uchodzić za kraj świecki, na wskroś laicki. „Uległość” pokazuje, że tylko te nacje, które są mocno osadzone w swojej kulturze, mają szanse przetrwać.

Główny bohater, François, jest wykładowcą literatury na paryskiej Sorbonie. Specjalizuje się w twórczości Huysmansa, co nie pozostaje bez znaczenia dla jego życia. Wiele swoich poczynań zestawia i porównuje z Huysmansem, jego życiem i dziełami.

niedziela, 20 grudnia 2015

O królu Bolesławie Zapomnianym i jego wyznawcach... - "Pierścień Bolesława" Zbigniew Wojtyś

źródło: empik.com
A gdyby nagle okazało się, że znana wszystkim historia powstania państwa polskiego to tylko ocenzurowany fragment dziejów zmanipulowany przez przedstawicieli wpływowych polskich rodów? Co by było, gdybyśmy nagle dowiedzieli się, że po Mieszku II na tron polski wstąpił jego nieślubny syn Bolesław Zapomniany (zwany również Okrutnym), a dopiero po jego tragicznej śmierci władza przypadła Kazimierzowi Odnowicielowi? Czy dostępne obecnie wersje kroniki Galla Anonima, Wincentego Kadłubka i Jana Długosza mogą opisywać jedynie "wygodne" dla co poniektórych wydarzenia? Zapraszam do przeczytania książki "Pierścień Bolesława" Zbigniewa Wojtysia, w której główny bohater - Olek Casey - wpada w sam środek intrygi, której finał może całkowicie odmienić losy Polski i jej historii...

czwartek, 17 grudnia 2015

"Stacja jedenaście" - Emily St. John Mandel

Zacna książka z równie zacnym Panem Sową ;)
Literatura postapokaliptyczna to jeden z moich ulubionych gatunków. Po prostu uwielbiam czytać o tym, jak ludzie radzą sobie w ekstremalnych warunkach. Nieważne, jaki byłby koniec świata: wysiadł prąd, szalała grypa, przez Ziemię przetoczyły się hordy zombie czy spadła bomba atomowa i ludzkość uciekła do podziemi. Postapo pod przykrywką literatury rozrywkowej niesie często ze sobą różnego rodzaju przesłania dotyczące przetrwania i życia w nowych warunkach. 

„Stacja jedenaście” Emily St. John Mandel świetnie wpisuje się w ten nurt, wnosi także do niego powiew świeżości. Jest melancholijna, nostalgiczna, wręcz filozoficzna. W jej centrum znajduje się aktor, hollywoodzki gwiazdor, Arthur Leander, który umiera na deskach teatru podczas odgrywania tytułowej postaci w „Królu Learze” w noc, gdy rozpętuje się pandemia grypy gruzińskiej. Wszyscy bohaterowie w jakiś sposób są powiązani z Arthurem: jego byłe żony, najlepszy przyjaciel, aktorzy, syn, człowiek, który próbuje uratować mu życie. 


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Liebster Blog Award #1 - TAG książkowy

Nasz pierwszy TAG :) I to od razu Liebster Blog Award! Dzięki Erna! Zasady są dość proste - odpowiadamy na 10 pytań, same wymyślamy własne i nominujemy kolejnych blogerów. :)

Żeby nie przedłużać:


{1} JAKĄ HERBATĘ PIJESZ? Z CUKREM, GORZKĄ, A MOŻE Z MIODEM?

Kostek: Gorzką lub z sokiem malinowym ;)

Kobzik: Czarną Dilmah z imbirem i miodem.

{2} LEKTURA SZKOLNA, KTÓREJ NIE CIERPISZ.

Kostek: "Giaur" - no, kurde, nie mogłam tego zdzierżyć. Wymęczyłam to strasznie...

Kobzik: Dla mnie "najcięższe", których aż wstyd się przyznać, ale do dzisiaj nie przeczytałam, były książki "Ludzie bezdomni" i "Dżuma"...

środa, 9 grudnia 2015

"Ekspozycja" - Remigiusz Mróz

Nazwisko Remigiusza Mroza do tej pory znałam jedynie z blogów i portali książkowych. Recenzje zazwyczaj były pozytywne. Kiedy więc nadarzyła się okazja przeczytania „Ekspozycji”, chętnie z niej skorzystałam. Ale Mróz miał chyba pecha, bo sięgnęłam po jego książkę tuż po przeczytaniu rewelacyjnego „Okularnika” Katarzyny Bondy. A na takim tle, niestety, pierwsza część trylogii o Forście wypada blado, oj, blado. Zacznijmy jednak od początku… 

Głównym bohaterem jest komisarz Wiktor Forst, który bada sprawę tajemniczego morderstwa. Do krzyża na szczycie Giewontu przybite zostały zwłoki, a w ustach denata znajdowała się starożytna moneta. Dalej już wszystko dzieje się jednocześnie – akcje, pościgi, bijatyki i strzelaniny. Fabuła znacznie bardziej przypomina amerykański film niż polskie realia. Natomiast postępowanie komisarza jest po prostu żenujące. Zostaje zawieszony, więc do współpracy wciąga dziennikarkę, Olgę Szrebską, której – rzecz jasna – nie zna, ale która jest ładna i podobno mądra. I od tej chwili różne rzeczy wydają mi się tak niedorzeczne, że nie wiem, co musiałoby się stać, żeby treść nabrała sensu. 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Okularnik" - Katarzyna Bonda

źródło: www.muza.com.pl
Tej recenzji teraz miało tu nie być. To w ogóle miało być inaczej. Miał być Remigiusz Mróz i „Ekspozycja”, ale że dotarł później, to jest Bonda i „Okularnik”. O ile „Pochłaniacz” jest kryminałem dobrym, o tyle „Okularnik” jest lekturą wręcz wyśmienitą. Wciąga od pierwszych stron, a sprawa i tematyka – rewelacja! Nie wiem nawet, od czego zacząć recenzję, bo jak pomyślę, że na trzeci tom mam czekać do jesieni 2016 to ogarniają mnie strach, szok i niedowierzanie. Czyli czuję to, co powinien czuć każdy czytelnik po dobrej książce.

piątek, 4 grudnia 2015

Barbórka, czyli górnicy w literaturze

Barbórka to wyjątkowy dzień, szczególnie dla Ślązaków. Górnictwo to fach, którym para się tutaj ogromna rzesza ludzi. Co więcej, nawet jeśli nie ma się górnika w bliższej rodzinie, to znajdzie się w dalszej, wśród znajomych itp. Chcąc, nie chcąc śląskie miasta i wsie z górnictwem są silnie związane. Ale ja nie o tym chciałam. To blog o książkach, nie o fedrowaniu ;) Z okazji Barbórki przypomniał mi się górniczy wątek w książce Kena Folletta. Pierwszy tom „Stulecia”, zatytułowany „Upadek gigantów”, zaczyna się od tego, że 13-letni Billy wybiera się na kopalnię do swojej pierwszej pracy. Warunki pracy w walijskich kopalniach z początku XX wieku wołają o pomstę do nieba... Zresztą w „Upadku...” jest o tym mowa, także o wypadkach, które były najczęściej spowodowane skąpstwem właścicieli kopalni. BHP? Jakie BHP? Hajs się musi zgadzać!

wtorek, 1 grudnia 2015

"Pochłaniacz" - Katarzyna Bonda

Katarzyna Bonda nosi wymagające miano i brzemię zarazem – szumnie została bowiem ochrzczona przed Miłoszewskiego królową polskiego kryminału. Nie da się ukryć, że takie sformułowanie niesie ze sobą pewne konsekwencje. Otwierając „Pochłaniacza” byłam pełna obaw i oczekiwałam nie wiadomo czego, chyba fajerwerków. Tym bardziej, że – niestety, ale to prawda– mało który polski kryminał mnie zachwyca. O Bondzie wszędzie było pełno (o tym brytyjskim agencie w sumie też). A to ktoś poleca mi jej książki, a to ktoś inny odradza. A tu pochlebna recenzja, a tam już bardziej średnia. A na tym portalu pokazują jak wygląda jej pies, gdzie indziej jak biurko, jak ona sama (swoją drogą – piękna kobieta!). Tak coś czułam, że niedługo sięgnę po jej książki, żeby faktycznie przekonać się o tym, czy zasługuje na miano królowej...

poniedziałek, 23 listopada 2015

"Kukiz. Grajek, który został graczem i inne" - Reportaż Polski. Dwa punkty widzenia

źródło: www.fabułafraza.pl
Spiżarnia literacka to miejsce, gdzie można przeczytać recenzje dwóch osób: Kobzika i Kostka. Czasami zdarzy się, że obie napiszemy coś o tej samej książce. I poniżej oto prezentujemy efekt tychże działań. Dwie osoby, dwa punkty widzenia, dwie recenzje - jedno miejsce.

poniedziałek, 16 listopada 2015

"Beksińscy. Portret podwójny" - Magdalena Grzebałkowska

źródło: www.znak.com.pl
Nie wiem, dlaczego sięgnęłam po tę książkę dopiero teraz. Uwielbiam twórczość Zdzisława Beksińskiego. Jego obrazy są niesamowite. I – w przeciwieństwie do Beksińskiego – uwielbiam Sanok i wszystko, co z nim związane. Od kilku lat, przynajmniej raz w roku, jeździmy z mężem w tamte okolice. Przepiękne widoki, mnóstwo bocianów i sów, wszechogarniający spokój, cisza... Zdecydowanie mogłabym rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. Dlatego tym bardziej książka Grzebałkowskiej była jedną z tych pozycji, o której wiedziałam, że MUSZĘ ją przeczytać.

wtorek, 10 listopada 2015

"Mężczyźni bez kobiet" - Haruki Murakami

źródło: www.muza.com.pl
Haruki Murakami jest chyba moim numerem jeden. Chyba, bo gdybym miała w tym momencie wskazać tego jednego, jedynego – miałabym niemały problem. Z pewnością jednak Murakami jest jednym z moim ulubionych twórców. Bywam też wobec niego krytyczna, ale w zasadzie czytam wszystko, co się pojawi w Polsce. A „Mężczyźni bez kobiet” są i będą dla mnie pozycją wyjątkową przede wszystkim z jednego powodu. Egzemplarz książki został kupiony w rewelacyjnej warszawskiej księgarni Tarabuk. Księgarni, która, niestety, musiała przenieść się z Powiśla, w związku z czym zorganizowała akcję „Zabierz Tarabukowe książki do domu”! O co chodzi? Krótko mówiąc: przez ostatni tydzień października Tarabuk wyprzedawał książki, aby łatwiej było się przeprowadzić. Dlaczego w ogóle o tym wspominam?

poniedziałek, 9 listopada 2015

"Raz dziesięciu żołnierzyków Pyszny obiad zajadało, Nagle jeden się zakrztusił - I dziewięciu pozostało"*. - Agatha Christie "I nie było już nikogo"

źródło: empik.com
Jeden z moich najnowszych, książkowych nabytków to prawdziwa klasyka kryminału – Agatha Christie „I nie było już nikogo” (znana również pod tytułem „10 małych Murzynków”). Dostała się w moje ręce właściwie przez pomyłkę...

czwartek, 5 listopada 2015

"Ciernista róża" - Charlotte Link

Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam książkę, której opis z tylnej okładki był tak bardzo nieadekwatny do treści książki. „Ciernista róża” Charlotte Link to książka polecona mi przez bibliotekarkę – po przeczytaniu „Dziewczyny z pociągu” miałam ochotę na coś z tajemnicą, jakiś thriller psychologiczny z nutką kryminału. Wiecie, żeby po przeczytaniu powiedzieć głośne: o, cholera, naprawdę?! I pani w bibliotece poleciła mi właśnie twórczość Link. O tej niemieckiej pisarce już słyszałam, ale jakoś wcześniej nie złożyło się, żeby coś wpadło mi w ręce. Aż do teraz.

sobota, 31 października 2015

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins

źródło: www.swiatksiazki.pl
Dziewczyna z pociągu” to jedna z najgłośniejszych książek ostatnich tygodni. Bądźmy szczerzy – w chwili pisania tego tekstu na amerykańskim Amazonie „The Girl on the Train”, czyli angielska wersja książki, ma ponad 36 tysięcy ocen! Dla porównania - „Harry Potter and the Deathly Hallows” (czyli „Harry Potter i Insygnia Śmierci) ma „zaledwie” ok. 10 tysięcy. Robi wrażenie, prawda? Dzieło Pauli Hawkins to przede wszystkim thriller z elementami kryminału i dramatu. I jedno trzeba przyznać – trudno się od książki oderwać. Przeczytanie jej zajęło mi jeden wieczór. Jako że akcja toczy się na przestrzeni kilku-kilkunastu dni, to trudno robić dłuższą przerwę, tym bardziej, że człowiek chce się dowiedzieć czy ma rację w swoich domysłach.

czwartek, 29 października 2015

"VIP room" - Jens Lapidus


źródło: www.marginesy.com.pl
Grek, który powiedział, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, miał rację, ale zapomniał dodać, że już na zawsze zostaje się z mokrymi stopami.*

Bardzo lubię Wydawnictwo Marginesy. Przede wszystkim dlatego, że wydają książki Jaume Cabré. Ale nie samym Cabré żyje czytelnik ;) Przyznam, że nie jestem specjalistką od skandynawskich kryminałów, znam najważniejsze nazwiska, przeczytałam kilka tytułów, ale do znawcy mi daleko. Po „VIP room” sięgnęłam, bo po przeczytaniu „Co nas nie zabije” miałam ochotę na porządną dawkę kryminału, wiecie, żeby było z przytupem, żeby zakończenie mnie zaskoczyło, żeby bohaterowie byli tacy konkretni... Ale zanim się rozpędzę, to może zacznijmy od początku.

czwartek, 22 października 2015

"Co nas nie zabije" - David Lagercrantz

źródło: www.czarnaowca.pl
Nie wierzyłam w tę książkę. Za cholerę nie wierzyłam, że czwarty tom trylogii „Millennium” po prostu mi się spodoba. Żeby była jasność – miejmy świadomość, że Larsson to to nie jest, że, mimo wszystko, „czegoś” w tej książce brak. Niektórzy twierdzą, że czują w tej książce ducha Stiega Larssona. Ja się do tej grupy chyba nie zaliczam, ale muszę przyznać, że „Co nas nie zabije” jest świetnie napisanym kryminałem. Poza tym... ja naprawdę strasznie tęskniłam za Lisbeth i Mikaelem. No, normalnie brakowało mi ich.

sobota, 17 października 2015

Jak zginął profesor Robert Grove? - "Którędy droga?" Pears Iain

źródło: merlin.pl
„Anglia po latach burzliwej cromwellowskiej republiki powoli powraca do stanu sprzed rewolucji. Na tron angielski wstępuje Karol II Stuart. Jednakże Oksford, miasto w samym centrum Wielkiej Brytanii, wciąż stanowi intelektualną enklawę, miejsce ogromnych zawirowań naukowych, religijnych i politycznych. To właśnie tam, pośród murów obrośniętych bluszczem, ginie Robert Grove, profesor Nowego Kolegium”.
Kiedy przeczytałam ten fragment znajdujący się na okładce książki „Którędy droga?” Pearsa Iaina, od razu wiedziałam, że nie mogę wyjść z księgarni bez tego egzemplarza…

czwartek, 15 października 2015

10 faktów z życia Brzechwy...

Jan Brzechwa
źródło: pl.wikipedia.org
Ręka do góry, kto nie zna „Akademii Pana Kleksa”, „Przygód Pchły Szachrajki” albo „Kaczki Dziwaczki”. Może się wydawać, że każdy z nas może wymienić choć kilka tytułów albo bohaterów z wierszy Jana Brzechwy, który zakorzenił się w polskiej literaturze jako niesamowity autor utworów dla najmłodszych. Trzeba jednak wiedzieć, że był także satyrykiem, prawnikiem i tłumaczem! Tak, wiem, że można odpalić sobie biografię Brzechwy na Wikipedii, ale i tak chcę Wam przedstawić kilka ciekawych faktów z życia poety, o których wyczytałam. A trzeba Wam wiedzieć, że Mariusz Urbanek wykonał kawał dobrej roboty. „Brzechwa nie dla dzieci” jest świetnie napisaną biografią – autor podszedł do tematu szczegółowo, konkretnie, bez lania wody. Mimo że jestem po polonistyce, to muszę przyznać, że wielu rzeczy o Brzechwie nie wiedziałam! Ale na swoją obronę powiem, że pisałam magisterkę z romantyzmu... ;)

wtorek, 13 października 2015

"Kwiaty na poddaszu" - Virginia C. Andrews

źródło: www.swiatksiazki.pl
Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdarzyła mi się taka sytuacja, że z jednej strony chciałam przestać czytać, a z drugiej byłam strasznie ciekawa jak potoczy się historia. Tak właśnie miałam z „Kwiatami na poddaszu” i „Płatkami na wietrze”. Seria w tej chwili liczy 5 tomów, a 6 listopada 2015 ma ukazać się tom szósty zatytułowany „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall”. Co więcej: „to pierwsza część nowej trylogii, która opowiada o dalszych losach rodziny Dollangangerów”.* Jedno jest pewne: po żadną kolejną część nie sięgnę. Przeczytanie drugiej to już nadto. Ale już wyjaśniam, dlaczego miałam takie ambiwalentne odczucia co do tych książek.

sobota, 26 września 2015

10 dziwnych książek znalezionych tu i tam

Grafika z książki "The Zen of Farting"
źródło: www.amazon.com
Tego typu zestawień w Internecie tysiące. Ale gdy człowiek czasami zawędruje w różne dziwne zakamarki internetów, to aż ma ochotę się podzielić tymi dziwnymi rzeczami, które tam znalazł ;) Dlatego dzielę się z Wami oto moimi, ekhm.. odkryciami! Ludzie wydają dziwne rzeczy, niektóre książki, rzecz jasna, wydane były dla tzw. beki ;) Nie zmienia to faktu, że gdy odnajdzie się takie coś, to... trudno czasami coś mądrego powiedzieć.

czwartek, 24 września 2015

"Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości" - Swietłana Aleksijewicz

źródło: www.czarne.com.pl





26 kwietnia 1986 roku o godzinie pierwszej minut dwadzieścia trzy pięćdziesiąt osiem sekund seria wybuchów obróciła w ruinę reaktor i czwarty blok energetyczny elektrowni atomowej w położonym niedaleko granicy białoruskiej Czarnobylu. Awaria czarnobylska była najpotężniejszą z katastrof technologicznych XX wieku.*

niedziela, 20 września 2015

Trylogia "Stulecie" - Ken Follett

źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
Trylogia „Stulecie” Kena Folletta, w skład której wchodzą trzy powieści: „Upadek gigantów”, „Zima świata” i „Krawędź wieczności”, to olbrzymie, wręcz gargantuiczne, dzieło, które zabierze nam masę czasu (lub, jak kto woli, zapełni wiele jesiennych wieczorów). To moje pierwsze zetknięcie z twórczością tego brytyjskiego pisarza, ale mam nadzieję, że nie ostatnie.
Wszystkie 3 książki napisane są tak sprawnie, że nie wiem kiedy skończyłam czytać. Ogólnie rzecz ujmując, „Stulecie” opowiada o kilku rodzinach: amerykańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, angielskiej i walijskiej, które zostały wplątane w wir historii. Bo tak naprawdę główną rolę w „Stuleciu” pełni właśnie historia.

czwartek, 17 września 2015

"Jedwabnik" - Robert Galbraith/J. K. Rowling

źródło: www.publicat.pl
Jedwabnik” zaciekawił mnie z dwóch powodów. No, w zasadzie z trzech. Po pierwsze - jest to kolejna książka Rowling napisana pod pseudonimem Robert Galbraith. Po drugie - „Wołanie kukułki” naprawdę mi się spodobało, ot, taki klasyczny kryminał, idealny na zabicie czasu w nużące popołudnie. Po trzecie, akcja „Jedwabnika” toczy się w świecie pisarzy, wydawców i agentów literackich, czyli w świecie całkiem dobrze mi znanym, bo sama w wydawnictwie pracuję.
Cormoran Strike ponownie staje przed trudnym zadaniem. Osiem miesięcy wcześniej stał się sławny dzięki rozwikłaniu morderstwa Luli Landry, znanej supermodelki. Wraz ze swoją uroczą asystentką, Robin, otrzymują tak wiele zleceń, że wychodzą w końcu z finansowego dołka.

wtorek, 15 września 2015

"Ofiara 44" - Tom Rob Smith

źródło: www.proszynski.pl
Ofiara 44” (a w kwietniu 2015 wydana także pod filmowym tytułem „System”, choć nie wiem, dlaczego, skoro angielski tytuł filmu brzmi „Child 44”...) to książka wciągająca od pierwszych stron. Powieść Toma Roba Smitha daje mi wszystko to, co sprawia, że nie umiem się oderwać: świetne tło historyczne, dobrze zarysowanego głównego bohatera, zagadkę kryminalną, a wszystko to podane w formie thrillera. Dodać jeszcze trzeba, że „Ofiara 44” była nominowana do 17 (tak, siedemnastu!) nagród literackich, z czego zdobyła aż 7! Książka została przetłumaczona na 36 języków.
Dzieło Smitha zaczyna się po prostu genialnie. Przenosimy się na Ukrainę do roku 1933 – czyli do czasów Wielkiego Głodu (żeby była jasność, jak straszna była to klęska, która dotknęła te ziemie, warto dodać, że w latach 1921-1947 z powodu głodu życie straciło ok. 10 milionów Ukraińców!), który był skutkiem przymusowej kolektywizacji wsi w ZSRR. Poznajemy dwójkę młodych chłopców, dzieci w zasadzie, którzy – z głodu – próbują upolować... kota.

sobota, 12 września 2015

Wszystko zaczęło się na lekcji francuskiego... - "Madame" Antoni Libera

źródło: empik.com
Do książki, którą chcę tym razem polecić, mam duży sentyment. Pierwszy raz czytałam ją w czasie studiów – wtedy zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie mam tu jednak na myśli historii (zresztą całkiem przyjemnej), ale styl, w jakim została napisana. Niezwykle artystyczny, jednak nie abstrakcyjny. Krasomówczy, jednak nie przesadzony. Kiedy się ją czyta, człowiek rzeczywiście staje się głównym bohaterem i zaczyna patrzeć na świat jego oczami – przynajmniej ja tak miałam ;) A mowa o książce „Madame” Antoniego Libery.

piątek, 31 lipca 2015

"Królowie przeklęci" - Maurice Druon

źródło: www.otwarte.eu
Sięgnęłam po „Królów przeklętych” z dwóch powodów. Po pierwsze – lubię książki historyczne. Po drugie – podobno cykl ten był inspiracją dla samego George'a R.R. Martina. Kojarzyłam wcześniejsze wydania Otwartego (te z paskudnymi okładkami, wydawane w latach 2010-2011)*, ale jakoś nie sięgnęłam po te książki. Aż tu nagle Otwarte ma w swojej ofercie pięknie wydany tom I. Ogółem mają wydać całość (7 tytułów) w 3 tomach. W pierwszym znajdują się: „Król z żelaza”, „Zamordowana królowa” oraz „Trucizna królewska”. Cykl Maurice'a Druona to – według mnie – takie połączenie „Gry o tron” Martina, „Hrabiego Monte Christo” Dumasa i „Imienia róży” Eco. „Królowie przeklęci” to niesamowita powieść historyczna, tym ciekawsza, że wydarzyła się naprawdę! Tak powinny wyglądać podręczniki do historii.

niedziela, 19 lipca 2015

Psychoanaliza w wykonaniu doktora Youngera - "Sekret Freuda" Jed Rubenfeld

źródło: www.webook.pl
Jest początek XX wieku. Zygmunt Freud odkrywa przed światem tajniki psychoanalizy, która według niego ma zbawienne skutki w związku z leczeniem kobiecej histerii. Podstawową metodą działania jest rozmowa z pacjentem i sztuka trafnie zadawanych pytań. To przełomowa teoria, wobec której wiele osób ma obiekcje i traktuje ją jak herezję. Nie należy do nich jednak doktor Stratham Younger, który zafascynowany freudowską interpretacją „Hamleta”, postanawia zgłębić pisma austriackiego psychiatry, a z biegiem czasu staje się jednym z jego zagorzałych „wyznawców”...

poniedziałek, 6 lipca 2015

Cykl "Demony" - Adam Przechrzta

źródło: www.fabrykaslow.com.pl
Mam kilka poziomów zainteresowania daną książką. Od nudy po arcydzieło – wiadomo. Jeśli jakiś cykl mnie wciągnie, zazwyczaj staram się czytać jak najszybciej, żeby wiedzieć jak to się wszystko skończy. Ale bywa też tak, że przy ostatnich stronach zaczynam zwalniać... Ostatnie 200-300 stron zaczynam czytać coraz wolniej, bo żal mi się rozstawać z bohaterami. I tak było w tym przypadku. Cykl „Demony” Adama Przechrzty to 3 tytuły: „Demony Leningradu”, „Demony wojny” (rozbity na 2 książki) i „Demony czasu pokoju”. Złapałam się na tym, że ostatnie rozdziały „Demonów czasu pokoju” czytam coraz wolniej i wolniej... Bo poczułam żal na myśl o rozstaniu z Razumowskim i jego ekipą. Straszne, prawda? Każdy książkofil zna taką czytelniczą pustkę, kiedy przeczyta coś wciągającego, a potem nie wie, za co się zabrać. A w tym przypadku już w trakcie czytania wiedziałam, że nie chcę kończyć...

piątek, 3 lipca 2015

"Wszyscy ludzie przez cały czas" - Marta Guzowska

źródło: www.gwfoksal.pl
Ci, co mnie znają, wiedzą, że uwielbiam Grecję. Z Grecją wiążą się piękne wspomnienia: tam oświadczył mi się w tej chwili już mój mąż, a na Kretę, dwa lata później, pojechaliśmy w podróż poślubną. Kiedy więc po raz pierwszy usłyszałam o Marcie Guzowskiej, raptem kilka miesięcy temu, wiedziałam, że – wcześniej czy później – będę MUSIAŁA przeczytać którąkolwiek z jej książek. Dlaczego? Bo akcja dzieje się właśnie w Grecji! Marta Guzowska jest autorką serii o antropologu, który zwie się Mario Ybl, a jej książki nazywane się kryminałami archeologicznymi.
Tak się składa, że wygrałam książkę u autorki. Konkurs prosty nie był – trzeba było odszyfrować miejscowości, które znajdują się na Krecie, a które występują w książce pod innymi nazwami. Nie wiem, za którym podejściem, ale udało się! Zostałam obdarowana nie tylko książką, ale i autografem z dedykacją. Świetna niespodzianka dla mola książkowego :) Plus był taki, że wreszcie mogłam sięgnąć po książkę, którą miałam na liście do przeczytania. Był też minus - „Wszyscy ludzie...” to trzeci tom cyklu... A przecież nie będę czekać do września na wcześniejsze tomy (zamówiłam je w lutym w ramach Nowej Fali Polskiego Kryminału). Cóż było robić? Zabrałam się do czytania!

środa, 1 lipca 2015

"Gniew" - Zygmunt Miłoszewski

źródło: www.gwfoksal.pl
Ostatni tom trylogii o prokuratorze Szackim z jednej strony miło mnie zaskoczył, a z drugiej nieco rozczarował. Jedno trzeba przyznać z całą pewnością: Miłoszewski ma niesamowity styl. Jego książki pod względem językowym stoją na najwyższym poziomie. „Gniew” jest dobrym zakończeniem całego cyklu, choć nie wszystko mi idealnie współgrało. Urzekły mnie za to nazwiska bohaterów! Psychiatra o nazwisku Zemsta, policjant Jan Paweł Bierut, pracownik urzędu Myślimir Szcząchor, no, i moje ulubione zestawienie: patolog – doktor Frankenstein.

piątek, 19 czerwca 2015

Zdemoralizowana Barcelona... - "Jaśnie pan" Jaume Cabré

źródło: www.marginesy.com.pl


Najnowsze wydane w Polsce dzieło Cabré, „Jaśnie pan”, już na początku roku, m.in. przez „Gazetę Wyborczą”, zostało okrzyknięte jednym z literackich hitów 2015. „Jaśnie pan” to kryminał niezwykły, niełatwo odgadnąć „kto zabił”, nic w tej książce nie jest pewne, no, poza jednym: korupcja i niesprawiedliwość w XVIII-wiecznej Barcelonie była wszechobecna. Fabuła wydaje się prosta. Słynna artystka operowa, Marie de l'Aube Desflors, zwana Słowikiem z Orleanu, zostaje znaleziona martwa w swoim pokoju hotelowym. Za jej śmierć ma odpowiedzieć młody chłopak, Andreu Perramon, poeta, który z Desflors spędził upojne chwile w noc jej zabójstwa.

środa, 17 czerwca 2015

Komisarz Rębowicz na tropie - "Ostatni sprawiedliwy" Irena Matuszkiewicz

źródło: www.granice.pl
Czasem mam ochotę poczytać klimatyczny kryminał. Tym razem sięgnęłam po książkę Ireny Matuszkiewicz „Ostatni sprawiedliwy”. Szczerze mówiąc liczyłam na powieść pokroju Agaty Christie, a zamiast błyskotliwego Herculesa Poirot dostałam kluczącego w kółko komisarza Rębowicza… No cóż, początkowo nie byłam zachwycona. Nie podobał mi się wszechobecny chaos i nagromadzenie bohaterów, którzy robili dużo szumu, ale nie odgrywali żadnej znaczącej roli w książce. Z czasem jednak historia mnie wciągnęła i ostatecznie czuję, że to był przyjemnie spędzony czas.

środa, 10 czerwca 2015

Poznaj całą prawdę o wampirach... - „Batman Apollo” Wiktor Pielewin

źródło: wydawnictwoliterackie.pl
Wszystko, co wiecie o wampirach to kłamstwo. Nic, co możecie o nich przeczytać lub usłyszeć we współczesnym świecie, nie odpowiada prawdzie. Wyjątkiem jest moja pierwsza książka – „Empire V”*.
Tak brzmią pierwsze słowa książki „Batman Apollo” Wiktora Pielewina. Jest to drugi tom powieści „Empire V”, czyli dalsza historia Ramy Drugiego i jego wampirzej egzystencji w Rosji. W pierwszej części poznajemy głównego bohatera – to on jest narratorem i wraz z nim poruszamy się po świecie rosyjskich  wampirów, ramię w ramię odkrywając kolejne tajemnice.

środa, 27 maja 2015

Miłość w czasach wojennej zarazy - "Esesman i Żydówka" Justyny Wydry

Źródło: www.sklep.zysk.com.pl
Szczerze nie cierpię romansów ani tzw. literatury kobiecej. Jak na kobietę jestem pod tym względem zdecydowanie mało kobieca. Większość wątków miłosnych w moim odczuciu jest oklepana. Pisałam magisterkę z romantyzmu – wiem, co mówię. Jeden z profesorów na uczelni mawiał, że w literaturze było już wszystko, a nie ma książki, która nie zawierałaby dwóch najpowszechniejszych motywów: miłości i śmierci. Tak, teraz zapewne szukacie w głowach tytułu książki, który nie pasowałby do tego stwierdzenia. Trudne, prawda?

sobota, 23 maja 2015

"Bękarty wojny" na Kielecczyźnie - "Legion" Elżbiety Cherezińskiej

źródło: www.zysk.com.pl
Do tej pory moje spotkania z twórczością Cherezińskiej muszę uznać za średnie. „Gra w kości” była w porządku, ale chyba spodziewałam się znacznie lepiej rozwiniętej akcji. Z „Legionem”, niestety, było podobnie. Opis książki mnie zachwycił i sięgnęłam po książkę z nadzieją na to, że pod formą powieści szpiegowsko-wojennej dostanę świetną lekcję historii. I tutaj w zasadzie się nie pomyliłam. Choć ubolewam, że w książce za mało było mrożących krew w żyłach opisów akcji militarnych i partyzanckich.
Legion” opowiada o jednostce żołnierzy, Brygadzie Świętokrzyskiej, która w czasie II wojny światowej walczyła z okupantem niemieckim, a pod koniec wojny nie chciała podporządkować się coraz silniejszym wpływom komunistycznym. Powieść ilustruje dzieje Brygady, która maszeruje na Zachód i realizuje tym samym program militarny NSZ.

sobota, 9 maja 2015

Kiedy ktoś wymaga więcej... - "Muzeum psów" Jonathan Caroll

źródło: esensja.stopklatka.pl
Za każdym razem, kiedy czytam Jonathana Carolla, mam wrażenie, że autor chciał mi przekazać więcej, niż udało mi się odczytać. Jego książki to labirynty intertekstualnych zagadek, do których kluczem jest szerokorozumiana znajomość zagadnień filozoficznych, literackich, a czasem i religijnych. Świat, który zwykle otacza bohaterów, składa się po części z tego, co sami widzimy na co dzień – realności w czystej postaci, a po części z metafizyki na tyle oryginalnej, że granica między światami jest zamazana i trudno określić, które elementy otoczenia składają się na daną rzeczywistość. Caroll w swoich książkach odkrywa przed nami abstrakcyjny świat artystów, których umysły są w stanie postrzegać więcej…  – zawsze utalentowanych i w jakimś sensie wyjątkowych. Nie inaczej jest w „Muzeum psów”.

środa, 22 kwietnia 2015

Magiczny dworzec w Katowicach - "Ciemność płonie" Jakuba Ćwieka

źródło: www.fabrykaslow.com.pl
Gdyby nie zbliżająca się gra miejska organizowana z okazji Festiwalu Literatury, nie przeczytałabym książki „Ciemność płonie” Jakuba Ćwieka. Z tym autorem w ogóle wszystko mam na opak. Znam go jako pisarza, znam tytuły jego książek, ale najpierw zdobyłam autograf, a dopiero teraz sięgnęłam po książkę jego autorstwa. I absolutnie nie żałuję (ani podpisu, ani przeczytania książki). Gra miejska w Katowicach, zatytułowana Śladem książki, ma odbyć się w najbliższą niedzielę. Jej fabuła ma być oparta właśnie na tej powieści Ćwieka.
Akcja książki dzieje się w Katowicach. Przede wszystkim na katowickim dworcu, aczkolwiek nie tylko. Główni bohaterowie to Wybrani, osoby, które po zmroku widzą tytułową Ciemność. A Ciemność to bohater zdecydowanie negatywny: wchłania, pali, zabija. Nie bez powodu w tytule bowiem ona płonie. Gdy zwraca się do bohaterów, mówi: „Cieepło”. Przedstawia im błędy młodości, wpływa na psychikę, pali żywym ogniem.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Trzech panów w Afryce (nie licząc wuwuzeli) - "Trębacz z Tembisy" Wojciecha Jagielskiego

źródło: www.znak.com.pl
Wojciech Jagielski ma w swoim dorobku książki niezwykłe. Czytałam „Wypalanie traw”, które uważam za książkę wyśmienitą. A teraz udało mi się przeczytać „Trębacza z Tembisy”, niezwykłą opowieść o trzech równie nieprzeciętnych postaciach. Motywem przewodnim „Trębacza...” (co zresztą zdradza podtytuł książki) jest chęć spotkania się dziennikarza z Nelsonem Mandelą. Książka staje się zapisem drogi do Mandeli, Jagielski pisze o przeszkodach, które go spotykały, kulcie, który otaczał polityka, pisze także o ludziach bliskich Mandeli oraz o zwykłych mieszkańcach Afryki.
Sama historia Nelsona Mandeli jest niezwykła, a opisywana z perspektywy Polaka nabiera dodatkowej głębi. Jagielski patrzy na wszystko obiektywnie, sypie faktami, nie znajdziemy w tej książce zbędnych emocji. Bo znany nam reporter i publicysta odziera Mandelę z wszechobecnego zachwytu, pokazuje nam zwykłego, zmęczonego, zapracowanego człowieka. Nie mamy w książce kultu Mandeli, tylko zapis jego poczynań, niektórych istotnych, innych mniej ważnych. Choć dla mieszkańców Afryki Mandela był symbolem, to Jagielski przedstawia go jako normalnego człowieka, ale o niesamowicie silnym charakterze.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Średniowiecze w polskim wydaniu i z Gopłem w tle – „Ognie świętego Wita” Jarosław Klonowski

źródło: www.wydawnictwomg.pl
Ciekawym doświadczeniem było przenieść się do średniowiecznej Polski i przypomnieć sobie historie spisane przez najsłynniejszych, polskich kronikarzy tego okresu – Galla Anonima i Wincentego Kadłubka. Mam na myśli między innymi legendę o królu Popielu ukrywającym się w Mysiej Wieży. Nie był to wprawdzie motyw przewodni książki Jarosława Klonowskiego „Ognie świętego Wita”, ale fragmenty tej historii często przewijały się przez karty powieści.

Jezioro Gopło pojawiało się już w literaturze polskiej (szczególnie okresu romantyzmu). Wystarczy wymienić takie tytuły jak: Balladyna czy Stara Baśń, żeby potwierdzić te słowa. I w tym przypadku Gopło stało się tłem dla akcji powieści. Wprawdzie historia napisana przez Klonowskiego rozpoczyna się w Bydgoszczy, jednak już za parę chwil czytelnik wraz z Katarzyną przenosi się do Kruszwicy, gdzie cała przygoda nabiera tempa…

wtorek, 7 kwietnia 2015

Próba charakterów - "Siódmy samuraj" Helen DeWitt

źródło: shafnpu.conrada11.pl
Aż wstyd się przyznać, ale dotąd nigdy nie widziałam filmu „Siedmiu samurajów” Akiry Kurosawy. Mimo że nie raz o nim słyszałam, to bezpośrednim bodźcem do jego obejrzenia stała się dla mnie dopiero książka Helen DeWitt „Siódmy samuraj”. Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem na kiermaszu wymiany książek. I muszę przyznać, że miałam wielkie szczęście, bo zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie – pozytywne oczywiście ;)

„Siódmy samuraj” to opowieść o chłopcu, który już od najmłodszych lat swojego życia zaczyna zgłębiać tajniki wiedzy i poznawać języki obce: grekę, łacinę, hebrajski, arabski, japoński, a nawet staroislandzki. W nauce pomaga mu matka – Sybilla, która już dawno temu zdecydowała, że o istnieniu Ludo nigdy nie powie jego ojcu i sama o wszystko zadba. Za męskie autorytety wybrała dla niego 7. samurajów z filmu Akiry Kurosawy. Ci bohaterowie byli dla niej uosobieniem wszystkich cech, jakie powinien posiadać mężczyzna…

czwartek, 2 kwietnia 2015

Niczym mrówki... - "Pod kopułą" Stephena Kinga

źródło: www.proszynski.pl
„Pod kopułą” to książka smutna. Wciągająca jak cholera, ale smutna. Ilość bohaterów i nazwisk, małomiasteczkowość, sama mieścina – przypominały mi „Trafny wybór” Joanne K. Rowling. Ale tyle podobieństw. Książka Rowling dotyczyła czegoś innego, ale pewne elementy są wspólne, choćby walka o władzę wśród niewielkiej społeczności.
King stworzył dzieło, od którego nie można się oderwać. Zanim zabrałam się za książkę, przejrzałam opinie innych czytelników. Jednych książka zachwyciła, innych wręcz przeciwnie – uważają, że to jedno z najgorszych dzieł Króla grozy. „Pod kopułą” z pewnością nie jest typowym horrorem, raczej thrillerem z elementami dramatu. Mimo to, trzeba przyznać, książka po prostu wciąga, nie można się od niej oderwać.

wtorek, 31 marca 2015

Wirtuozeria słów - "Wszystko jest iluminacją" Jonathana Safrana Foera

źródło: www.gwfoksal.pl
„Wszystko jest iluminacją” jest idealnym przykładem na to, że zarówno film, jak i książka, mogą okazać się udanym przedsięwzięciem. Nie da się tutaj jednoznacznie stwierdzić, co jest lepsze. Oba dzieła są – mimo podobieństwa – po prostu inne. Powieść Safrana nie należy do książek łatwych, zarówno pod względem treściowym, jak i językowym. Jeśli ktoś najpierw obejrzał film wie, czego się spodziewać, jeśli napiszę, że książka jest pisana głównie z perspektywy Aleksa...
Ale wróćmy do początku. „Wszystko jest iluminacją” opowiada o podróży młodego pisarza, Jonathana Safrana Foera, na Ukrainę, skąd pochodzą jego przodkowie. Chce odnaleźć kobietę ze starej fotografii, tajemniczą Augustynę, która prawdopodobnie uratowała życie jego dziadkowi. Na Ukrainie jego przewodnikiem jest Aleks – młody człowiek, który niespecjalnie radzi sobie z angielskim (w filmie jego rolę rewelacyjnie zagrał Eugene Hütz, wokalista zespołu Gogol Bordello). Towarzyszą mu dziadek Aleksa, pełniący rolę szofera, oraz pies dziadka, Sammy Davis Junior, Junior.

poniedziałek, 30 marca 2015

Elektryczna apokalipsa - "Blackout" Marca Elsberga

Źródło: www.gwfoksal.pl
Jako że w życiu zdarzyło mi się przeczytać trochę gniotów, zaczęłam stosować zasadę pierwszych 50 lub 100 stron. Proste założenie – w zależności od objętości książki, jeśli nie zainteresuje mnie treść podczas tych pierwszych 50 lub 100 stron, odkładam ją i nie czytam dalej. „Blackout” jest dowodem na to, że czasami warto przebrnąć nieco więcej... Książka Elsberga porusza szalenie ciekawy temat – otóż pewnego dnia w całej Europie gasną światła. Pstryk. Ktoś wyłączył prąd na całym kontynencie.
Nie będę ukrywać, że początek był po prostu szalenie nudny i przewidywalny. Mnóstwo terminologii fachowej i technicznej, spotkania polityków i prezesów ważnych firm, przysłowiowe umywanie rączek – jednym słowem: nuda i bezproduktywne narady. Oddaję autorowi jedno – z pewnością musiał włożyć sporo pracy, żeby odmalować te wszystkie techniczne sytuacje i zagwozdki związane z siecią, licznikami, elektrowniami, systemami zarządzającymi...

niedziela, 29 marca 2015

Kiedy w żyłach krąży czerwona krew, a serce wyrywa się ku rewolucji… - „Czerwona królowa” Victoria Aveyard

źródło: www.empik.com
Odwieczna walka o władzę. Sieć spisków i kłamstwa. Zamachy i morderstwa. Śmierć, jako skutek uboczny na drodze do realizacji marzeń... Jak Ci się podoba taki świat? A może wolisz tak: biedna, zbuntowana dziewczyna przypadkiem spotyka na swojej drodze księcia, który dostrzega jej wyjątkowość i postanawia pomóc za wszelką cenę… Cóż, nie musisz wybierać, bo czytając „Czerwoną królową” będziesz mieć szansę zasmakować jednego i drugiego. To bowiem powieść, która łączy w sobie brutalność iście ze świata stworzonego przez G.R.R. Martina w „Grze o tron” i naiwność, jakiej można doświadczyć w „Niezgodnej” Veroniki Roth. Amatorzy „Igrzysk śmierci” też nie powinni być zawiedzeni, gdyż świat stworzony przez Victorię Aveyard również potrzebuje symbolu swojej rewolucji…