wtorek, 7 kwietnia 2015

Próba charakterów - "Siódmy samuraj" Helen DeWitt

źródło: shafnpu.conrada11.pl
Aż wstyd się przyznać, ale dotąd nigdy nie widziałam filmu „Siedmiu samurajów” Akiry Kurosawy. Mimo że nie raz o nim słyszałam, to bezpośrednim bodźcem do jego obejrzenia stała się dla mnie dopiero książka Helen DeWitt „Siódmy samuraj”. Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem na kiermaszu wymiany książek. I muszę przyznać, że miałam wielkie szczęście, bo zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie – pozytywne oczywiście ;)

„Siódmy samuraj” to opowieść o chłopcu, który już od najmłodszych lat swojego życia zaczyna zgłębiać tajniki wiedzy i poznawać języki obce: grekę, łacinę, hebrajski, arabski, japoński, a nawet staroislandzki. W nauce pomaga mu matka – Sybilla, która już dawno temu zdecydowała, że o istnieniu Ludo nigdy nie powie jego ojcu i sama o wszystko zadba. Za męskie autorytety wybrała dla niego 7. samurajów z filmu Akiry Kurosawy. Ci bohaterowie byli dla niej uosobieniem wszystkich cech, jakie powinien posiadać mężczyzna…

Tak – książka Helen DeWitt była inspirowana filmem. Nie – książka nie została oparta na jego fabule. To inne czasy i inna historia. Pozostały jednak wartości, jakimi kierował się Kambei Shimada wybierając wojowników, mających stawić czoła bandzie 40 opryszków, regularnie nękających maleńką, japońską wioskę.

źródło: www.filmy-wojenne.info
W powieści DeWitt tytułowym siódmym samurajem jest mały Ludo, dla którego cel nadrzędny to odnalezienie ojca. Szuka mężczyzny, który będzie pasował do jego ideału – nie chcąc go jednak rozczarować swoją postawą, przed każdym spotkaniem z potencjalnym kandydatem zgłębia inny rodzaj wiedzy. Warto dodać, że na swoje cele wybiera bardzo nietypowe osobowości, a wśród nich znajdują się m.in. laureat nagrody Nobla, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli sztuki współczesnej czy reporter porwany podczas jednej ze swoich wypraw, ale któremu po 5 latach niewoli udało się w końcu uciec. Czy któryś z nich przejdzie pozytywnie próbę przygotowaną przez Ludo? Jakie będą konsekwencje jego działań? Czy ta historia może mieć szczęśliwe zakończenie? Odpowiedzi znajdziesz na kartach książki.

Nie mogę nie wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy – stylu, w jakim napisany został „Siódmy samuraj”. Oczywiście wiadomo, że jako iż czytałam przekład, to moja ocena może być nie do końca obiektywna, jednak muszę przyznać, że podczas czytania kolejne zdania po prostu „płynęły” w idealnej harmonii. Mimo że główny tok narracji, prowadzony na zmianę przez kilka osób, często przeplatany jest fragmentami książek czytanych przez Ludo czy też znakami kanji, których akurat uczy się mały bohater, to jednak całość jest bardzo spójna. To książka intertekstualna, a jednocześnie niezwykle rzeczywista. Całość przypomina nieco film, którego bohaterowie starają się znaleźć rozwiązania dla problemów, z którymi muszą się borykać na co dzień. Czy podejmowane przez nich decyzje są słuszne? A może Ty masz inne rozwiązania? Sprawdź. „Siódmy samuraj” Helen DeWitt to zdecydowanie pozycja, po którą warto sięgnąć.
__
„Siódmy samuraj”, Helen DeWitt, Świat Książki 2003. 

[Kobzik]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz