niedziela, 19 kwietnia 2015

Średniowiecze w polskim wydaniu i z Gopłem w tle – „Ognie świętego Wita” Jarosław Klonowski

źródło: www.wydawnictwomg.pl
Ciekawym doświadczeniem było przenieść się do średniowiecznej Polski i przypomnieć sobie historie spisane przez najsłynniejszych, polskich kronikarzy tego okresu – Galla Anonima i Wincentego Kadłubka. Mam na myśli między innymi legendę o królu Popielu ukrywającym się w Mysiej Wieży. Nie był to wprawdzie motyw przewodni książki Jarosława Klonowskiego „Ognie świętego Wita”, ale fragmenty tej historii często przewijały się przez karty powieści.

Jezioro Gopło pojawiało się już w literaturze polskiej (szczególnie okresu romantyzmu). Wystarczy wymienić takie tytuły jak: Balladyna czy Stara Baśń, żeby potwierdzić te słowa. I w tym przypadku Gopło stało się tłem dla akcji powieści. Wprawdzie historia napisana przez Klonowskiego rozpoczyna się w Bydgoszczy, jednak już za parę chwil czytelnik wraz z Katarzyną przenosi się do Kruszwicy, gdzie cała przygoda nabiera tempa…

Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ponieważ akcja jest wartka i często zmienia swój kierunek. Napiszę więc tylko, że mamy tu do czynienia z niewyjaśnionymi morderstwami, kabalistycznymi symbolami, czarodziejskimi mocami i łączącą to wszystko legendą o boskiej sile, która przyjęła postać olśniewającego młodzieńca z włócznią i pomogła królowi Bolesławowi pokonać Pomorzan. Alchemik o nazwisku Flamel odkrył, w jaki sposób przywołać wspomnianego anioła, który ma moc zsyłania na wybranych „światła natchnienia”, a wskazówki ku temu ukrył w swej księdze. Czy komuś udało się je odnaleźć, a co ważniejsze odszyfrować ich treść? Czy anioł zemsty przybędzie ponownie na Ziemię? Żeby poznać odpowiedzi, trzeba dać się porwać powieści Klonowskiego.

„Ognie…” to książka na jeden wieczór. Czyta się ją bardzo przyjemnie, choć opisywana historia nie jest wcale lekka i przyjemna. To pełna emocji opowieść o miłości, zdradzie, obsesji i zemście (z magią w tle). Za jej pośrednictwem można przenieść się do czasów szlachciców i rycerzy. Poznać zasady rządzące tamtym światem. Z bliska przyjrzeć się budzącym sympatię rzezimieszkom. Oraz wraz z bohaterami odkrywać kolejne tajemnice. 

[Kobzik]
__
„Ognie świętego Wita”, Jarosław Klonowski, Kraków 2011.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz