piątek, 31 lipca 2015

"Królowie przeklęci" - Maurice Druon

źródło: www.otwarte.eu
Sięgnęłam po „Królów przeklętych” z dwóch powodów. Po pierwsze – lubię książki historyczne. Po drugie – podobno cykl ten był inspiracją dla samego George'a R.R. Martina. Kojarzyłam wcześniejsze wydania Otwartego (te z paskudnymi okładkami, wydawane w latach 2010-2011)*, ale jakoś nie sięgnęłam po te książki. Aż tu nagle Otwarte ma w swojej ofercie pięknie wydany tom I. Ogółem mają wydać całość (7 tytułów) w 3 tomach. W pierwszym znajdują się: „Król z żelaza”, „Zamordowana królowa” oraz „Trucizna królewska”. Cykl Maurice'a Druona to – według mnie – takie połączenie „Gry o tron” Martina, „Hrabiego Monte Christo” Dumasa i „Imienia róży” Eco. „Królowie przeklęci” to niesamowita powieść historyczna, tym ciekawsza, że wydarzyła się naprawdę! Tak powinny wyglądać podręczniki do historii.
Powiem krótko – cykl wciąga i warto po niego sięgnąć, zwłaszcza jeśli jesteśmy fanami tytułów, które wymieniłam akapit wyżej. Całość przedstawia nam średniowieczną historię Francji – od śmierci ostatniego wielkiego mistrza zakonu templariuszy, Jakuba de Molaya w 1314 (ten moment, gdy płonąc na stosie przeklina króla Francji, papieża Klemensa i Wilhelma de Nogareta! aż ciary idą po plecach) do panowania Jana II Dobrego z dynastii Walezjuszy, który władał Francją w latach 1350-1364. Mimo że Druon raczej ściśle trzyma się faktów historycznych, to pewne niewyjaśnione historie wypełnia hipotezami, które zresztą są dość dobrze znane historykom, np. ocalenie Jana I Pogrobowca, który miał zginąć otruty przez własną matkę chrzestną, kiedy miał zaledwie 5 dni. Taka mała rada: jeśli zaczniecie się wciągać w „Królów przeklętych”, nie czytajcie na Wikipedii o dziejach poszczególnych bohaterów – jako że istnieli naprawdę, bez trudu można znaleźć ich biografie, a po co psuć sobie radość z czytania? ;)
Pod tym linkiem: http://westeros.pl/ludwik-x-klotnik-jako-pierwowzor-joffreya-baratheona-dr-hab-robert-suski/ można znaleźć świetny artykuł na temat powiązań między sagą Martina, a cyklem Druona. Szczerze polecam! Pod powyższym linkiem dr hab. Robert Suski konkretnie przedstawia fakty historyczne i odnosi je do książek Martina. Jeśli ktoś chce jeszcze głębszego rozpoznania tematu, polecam również ten artykuł: http://www.glol.pl/article/gra-o-tron-wydarzyla-sie-naprawde-11-prawdziwych-wydarzen-i-postaci-ktore-zainspirowaly-autora-s.html
Ludwik X Kłótliwy - podobno pierwowzór Joffrey'a I Baratheona z "Pieśni Lodu i Ognia". Ludwik był przede wszystkim nieudolnym królem o słabym charakterze, panował w latach 1314-1316. W latach 1315-1316 miała miejsce klęska nieurodzaju, która zapoczątkowała podniesienie cen żywności, zubożenie miast, wzrost śmiertelności. Kryzys, niestety, dotknął także innych obszarów życia - wszystko to spowodowało, że Francję dotknęły trudności ekonomiczne. Kryzys żywnościowy był skutkiem zmian klimatycznych, tzw. małej epoki lodowcowej, która rozpoczęła się ok. 1300 roku.
/źródło: 
pl.wikipedia.org/

W „Królach przeklętych” dotykamy historii Francji, nie tylko tej politycznej, ale także tej „zwykłej”, codziennej. Poznajemy bohaterów pełnych słabości, skłonnych do romansów, zazdrości, oszustw, nawet morderstw... Dowiadujemy się, że za wielkimi wydarzeniami historycznymi stoją równie wielkie skandale. Że na królewskie i książęce losy miały wpływ osoby zupełnie postronne, które mieszały się w wydarzenia z przeróżnych powodów. Że dzieje historyczne to ludzie i popełniane przez nich błędy. A przede wszystkim: że historia to właśnie ci zwykli ludzie ze swoimi – często przyziemnymi – problemami.

Królowie przeklęci, tom I, Maurice Druon, tłum. Adriana Celińska, Wydawnictwo Otwarte, 2015.

* - poprawiony fragment, pomyliłam wydania Muzy i Otwartego! Wydania Muzy były w porządku, nie podobały mi się właśnie wcześniejsze wydania Otwartego. Dziękuję Fatalnym Skutkom Lektur za zwrócenie na to uwagi :)

[Kostek]

2 komentarze:

  1. Mówisz o tych wydanych przez Muzę w serii Spectrum? Oficjalnie protestuję, okładki są fantastyczne, z wykorzystaniem ilustracji z epoki.
    (jak dla mnie paskudne są te generowane komputerowo obrazki z nowego wydania ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie widzę, że popełniłam błąd! Miałam na myśli te okładki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/74389/zamordowana-krolowa, ale teraz widzę, że to Otwarte, nie Muza. Masz rację, okładki Muzy (mam na myśli te: http://www.vivarium.com.pl/www/pliki//produkty/7878f4a91d0d74d9c6baf3f577854ea1.jpg) są jak najbardziej w porządku :) Pomyliło mi się totalnie!

      Usuń