sobota, 12 września 2015

Wszystko zaczęło się na lekcji francuskiego... - "Madame" Antoni Libera

źródło: empik.com
Do książki, którą chcę tym razem polecić, mam duży sentyment. Pierwszy raz czytałam ją w czasie studiów – wtedy zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie mam tu jednak na myśli historii (zresztą całkiem przyjemnej), ale styl, w jakim została napisana. Niezwykle artystyczny, jednak nie abstrakcyjny. Krasomówczy, jednak nie przesadzony. Kiedy się ją czyta, człowiek rzeczywiście staje się głównym bohaterem i zaczyna patrzeć na świat jego oczami – przynajmniej ja tak miałam ;) A mowa o książce „Madame” Antoniego Libery.

Główny bohater to uczeń ostatniej klasy liceum (u schyłku lat 60. XX wieku). Nie jest to jednak przeciętniak, o których pisze się w dzisiejszych książkach dla młodzieży. To jednostka wybitna, która chce zrobić coś więcej, zostać zapamiętana... Wciąż myśli o tym, że urodził się za późno – wszystko, co najlepsze już miało miejsce, a jemu nie dane jest nic z tym zrobić. Choć próbuje – najpierw zakłada zespół jazzowy, później kółko teatralne – cały czas czuje niedosyt. Dopiero kiedy jego klasę przejmuje nowa nauczycielka francuskiego, świat nabiera nowych kolorów. O tytułowej Madame krążą bowiem legendy – jest kobietą zimną i niedostępną. Inni nauczyciele jej nie lubią, ponieważ od momentu, kiedy zajęła fotel dyrektora, zmieniły się zasady panujące w szkole. Uczniowie panicznie się jej boją, a jednocześnie są zafascynowani – nowa nauczycielka uosabia bowiem wszystko to, o czym inni mogą jedynie marzyć, jest symbolem Zachodu, który w latach komunizmu był największym pragnieniem, jednak dla większości na zawsze pozostającym poza zasięgiem...

Kim naprawdę jest tajemnicza Madame? Jaką skrywa historię? Jaka relacja połączy ją z głównym bohaterem? Po odpowiedzi na te pytania zapraszam do książki, o której Stanisław Barańczak pisał tak:

„Można ją czytać naraz jako thriller, fascynującą historię miłosną, a także jako komiczną powieść polityczną i społeczną satyrę. Spełniając bardzo wysokie standardy artystyczne, daje głęboki wgląd w rozmaite dziedziny i sprawy – od psychologii wieku młodzieńczego po ideologiczną klęskę komunizmu”.


Jeśli masz ochotę na ambitną powieść, która pobudzi Twoją wyobraźnię i pochłonie Cię swoją elokwencją, to „Madame” Antoniego Libery jest wyborem idealnym. 

[Kobzik]

__
"Madame", Antoni Libera, Wyd. Znak, Kraków 2010

2 komentarze:

  1. Odniosłam podobne wrażenia :) Madame podobała mi się niezmiernie i również po raz pierwszy czytałam ją na studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, ta książka zapada w pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń