środa, 30 grudnia 2015

"Agent 6" - Tom Rob Smith

źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
 „Agent 6” to ostatnia część trylogii o Lwie Demidowie. W trzecim tomie były radziecki agent musi zmierzyć się z zupełnie inną i nową sytuacją. Cała akcja rozciągnięta jest w zasadzie na 3 dekady – mniej więcej od lat 50. do 80. Po raz kolejny poznajemy przeszłość Lwa – tym razem są to początki jego i Raisy, która podczas pierwszej rozmowy przedstawiła mu się jako Lena, oraz kolejne sprawy, z którymi mierzył się jako agent MGB. Kluczowym wątkiem z tego okresu jest tutaj występ Jesse Austina, amerykańskiego czarnoskórego piosenkarza, który nie krył swych sympatii względem komunizmu, a którego Demidow miał ochraniać podczas pobytu w Moskwie. Można powiedzieć, że to właśnie Austin połączył Lwa i Raisę.

niedziela, 27 grudnia 2015

"Tajny referat" - Tom Rob Smith

Okładka nowszego wydania z 2015 roku
źródło: www.wydawnictwoalbatros.com
„Tajny referat” to druga część losów rodziny Demidowów. „Ofiara 44” niesamowicie trzymała w napięciu, dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu dostanę w swoje ręce „Tajny referat”. Tym razem Lew Demidow, już pogodzony ze swoją przeszłością, zaczyna nowe życie u boku Raisy. Wychowują dwie adoptowane dziewczynki, Zoję i Jelenę, które straciły rodziców przez Wasilija, zastępcę Demidowa z czasów, gdy pracował w MGB. Jest o tyle trudniej, że Zoja pamięta te okrutne wydarzenia i obarcza winą Lwa.

W drugiej części tej wciągającej trylogii (właśnie zaczęłam czytać tom trzeci i muszę stwierdzić, że, póki co, także trudno się oderwać) Lew pracuje w specjalnym oddziale milicji, który zajmuje się zbrodniami niepolitycznymi. Wydział jest tajny, a Lew może przysłużyć się społeczeństwu zwalczając prawdziwych zabójców i przestępców. Dochodzi jednak do tajemniczych morderstw – giną ludzie, którzy za stalinowskich czasów torturowali, mordowali, wysyłali do łagrów niewinnych ludzi, krótko mówiąc: wypełniali ówczesne rozkazy. Tuż przed śmiercią otrzymują oni tzw. tajny referat Chruszczowa, w którym I sekretarz KC KPZR wytyka błędy Stalinowi, pisze o nadużywaniu władzy, niesprawiedliwości, która dotknęła rzesze ludzi… Nie muszę chyba dodawać jak wielu ludziom dokument Chruszczowa się nie podoba.

środa, 23 grudnia 2015

"Uległość" - Michel Houellebecq

źródło: www.gwfoksal.p
„Uległość” to książka, która nie należy do pozycji lekkich, łatwych i przyjemnych. Jest napisana świetnym językiem i – mimo że tekst jest trudny – to czyta się ją z przyjemnością. Michel Houellebecq swoją książkę skierował nie przeciwko islamowi, ale przeciwko własnym rodakom. Francja od lat stara się uchodzić za kraj świecki, na wskroś laicki. „Uległość” pokazuje, że tylko te nacje, które są mocno osadzone w swojej kulturze, mają szanse przetrwać.

Główny bohater, François, jest wykładowcą literatury na paryskiej Sorbonie. Specjalizuje się w twórczości Huysmansa, co nie pozostaje bez znaczenia dla jego życia. Wiele swoich poczynań zestawia i porównuje z Huysmansem, jego życiem i dziełami.

niedziela, 20 grudnia 2015

O królu Bolesławie Zapomnianym i jego wyznawcach... - "Pierścień Bolesława" Zbigniew Wojtyś

źródło: empik.com
A gdyby nagle okazało się, że znana wszystkim historia powstania państwa polskiego to tylko ocenzurowany fragment dziejów zmanipulowany przez przedstawicieli wpływowych polskich rodów? Co by było, gdybyśmy nagle dowiedzieli się, że po Mieszku II na tron polski wstąpił jego nieślubny syn Bolesław Zapomniany (zwany również Okrutnym), a dopiero po jego tragicznej śmierci władza przypadła Kazimierzowi Odnowicielowi? Czy dostępne obecnie wersje kroniki Galla Anonima, Wincentego Kadłubka i Jana Długosza mogą opisywać jedynie "wygodne" dla co poniektórych wydarzenia? Zapraszam do przeczytania książki "Pierścień Bolesława" Zbigniewa Wojtysia, w której główny bohater - Olek Casey - wpada w sam środek intrygi, której finał może całkowicie odmienić losy Polski i jej historii...

czwartek, 17 grudnia 2015

"Stacja jedenaście" - Emily St. John Mandel

Zacna książka z równie zacnym Panem Sową ;)
Literatura postapokaliptyczna to jeden z moich ulubionych gatunków. Po prostu uwielbiam czytać o tym, jak ludzie radzą sobie w ekstremalnych warunkach. Nieważne, jaki byłby koniec świata: wysiadł prąd, szalała grypa, przez Ziemię przetoczyły się hordy zombie czy spadła bomba atomowa i ludzkość uciekła do podziemi. Postapo pod przykrywką literatury rozrywkowej niesie często ze sobą różnego rodzaju przesłania dotyczące przetrwania i życia w nowych warunkach. 

„Stacja jedenaście” Emily St. John Mandel świetnie wpisuje się w ten nurt, wnosi także do niego powiew świeżości. Jest melancholijna, nostalgiczna, wręcz filozoficzna. W jej centrum znajduje się aktor, hollywoodzki gwiazdor, Arthur Leander, który umiera na deskach teatru podczas odgrywania tytułowej postaci w „Królu Learze” w noc, gdy rozpętuje się pandemia grypy gruzińskiej. Wszyscy bohaterowie w jakiś sposób są powiązani z Arthurem: jego byłe żony, najlepszy przyjaciel, aktorzy, syn, człowiek, który próbuje uratować mu życie. 


poniedziałek, 14 grudnia 2015

Liebster Blog Award #1 - TAG książkowy

Nasz pierwszy TAG :) I to od razu Liebster Blog Award! Dzięki Erna! Zasady są dość proste - odpowiadamy na 10 pytań, same wymyślamy własne i nominujemy kolejnych blogerów. :)

Żeby nie przedłużać:


{1} JAKĄ HERBATĘ PIJESZ? Z CUKREM, GORZKĄ, A MOŻE Z MIODEM?

Kostek: Gorzką lub z sokiem malinowym ;)

Kobzik: Czarną Dilmah z imbirem i miodem.

{2} LEKTURA SZKOLNA, KTÓREJ NIE CIERPISZ.

Kostek: "Giaur" - no, kurde, nie mogłam tego zdzierżyć. Wymęczyłam to strasznie...

Kobzik: Dla mnie "najcięższe", których aż wstyd się przyznać, ale do dzisiaj nie przeczytałam, były książki "Ludzie bezdomni" i "Dżuma"...

środa, 9 grudnia 2015

"Ekspozycja" - Remigiusz Mróz

Nazwisko Remigiusza Mroza do tej pory znałam jedynie z blogów i portali książkowych. Recenzje zazwyczaj były pozytywne. Kiedy więc nadarzyła się okazja przeczytania „Ekspozycji”, chętnie z niej skorzystałam. Ale Mróz miał chyba pecha, bo sięgnęłam po jego książkę tuż po przeczytaniu rewelacyjnego „Okularnika” Katarzyny Bondy. A na takim tle, niestety, pierwsza część trylogii o Forście wypada blado, oj, blado. Zacznijmy jednak od początku… 

Głównym bohaterem jest komisarz Wiktor Forst, który bada sprawę tajemniczego morderstwa. Do krzyża na szczycie Giewontu przybite zostały zwłoki, a w ustach denata znajdowała się starożytna moneta. Dalej już wszystko dzieje się jednocześnie – akcje, pościgi, bijatyki i strzelaniny. Fabuła znacznie bardziej przypomina amerykański film niż polskie realia. Natomiast postępowanie komisarza jest po prostu żenujące. Zostaje zawieszony, więc do współpracy wciąga dziennikarkę, Olgę Szrebską, której – rzecz jasna – nie zna, ale która jest ładna i podobno mądra. I od tej chwili różne rzeczy wydają mi się tak niedorzeczne, że nie wiem, co musiałoby się stać, żeby treść nabrała sensu. 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

"Okularnik" - Katarzyna Bonda

źródło: www.muza.com.pl
Tej recenzji teraz miało tu nie być. To w ogóle miało być inaczej. Miał być Remigiusz Mróz i „Ekspozycja”, ale że dotarł później, to jest Bonda i „Okularnik”. O ile „Pochłaniacz” jest kryminałem dobrym, o tyle „Okularnik” jest lekturą wręcz wyśmienitą. Wciąga od pierwszych stron, a sprawa i tematyka – rewelacja! Nie wiem nawet, od czego zacząć recenzję, bo jak pomyślę, że na trzeci tom mam czekać do jesieni 2016 to ogarniają mnie strach, szok i niedowierzanie. Czyli czuję to, co powinien czuć każdy czytelnik po dobrej książce.

piątek, 4 grudnia 2015

Barbórka, czyli górnicy w literaturze

Barbórka to wyjątkowy dzień, szczególnie dla Ślązaków. Górnictwo to fach, którym para się tutaj ogromna rzesza ludzi. Co więcej, nawet jeśli nie ma się górnika w bliższej rodzinie, to znajdzie się w dalszej, wśród znajomych itp. Chcąc, nie chcąc śląskie miasta i wsie z górnictwem są silnie związane. Ale ja nie o tym chciałam. To blog o książkach, nie o fedrowaniu ;) Z okazji Barbórki przypomniał mi się górniczy wątek w książce Kena Folletta. Pierwszy tom „Stulecia”, zatytułowany „Upadek gigantów”, zaczyna się od tego, że 13-letni Billy wybiera się na kopalnię do swojej pierwszej pracy. Warunki pracy w walijskich kopalniach z początku XX wieku wołają o pomstę do nieba... Zresztą w „Upadku...” jest o tym mowa, także o wypadkach, które były najczęściej spowodowane skąpstwem właścicieli kopalni. BHP? Jakie BHP? Hajs się musi zgadzać!

wtorek, 1 grudnia 2015

"Pochłaniacz" - Katarzyna Bonda

Katarzyna Bonda nosi wymagające miano i brzemię zarazem – szumnie została bowiem ochrzczona przed Miłoszewskiego królową polskiego kryminału. Nie da się ukryć, że takie sformułowanie niesie ze sobą pewne konsekwencje. Otwierając „Pochłaniacza” byłam pełna obaw i oczekiwałam nie wiadomo czego, chyba fajerwerków. Tym bardziej, że – niestety, ale to prawda– mało który polski kryminał mnie zachwyca. O Bondzie wszędzie było pełno (o tym brytyjskim agencie w sumie też). A to ktoś poleca mi jej książki, a to ktoś inny odradza. A tu pochlebna recenzja, a tam już bardziej średnia. A na tym portalu pokazują jak wygląda jej pies, gdzie indziej jak biurko, jak ona sama (swoją drogą – piękna kobieta!). Tak coś czułam, że niedługo sięgnę po jej książki, żeby faktycznie przekonać się o tym, czy zasługuje na miano królowej...