czwartek, 4 lutego 2016

"Zimowa opowieść. Przepaść czasu" - Jeanette Winterson

źródło: www.publicat.pl
William Szekspir jest mistrzem tragedii i dramatu. Przyznam szczerze, że doceniłam jego kunszt dopiero na studiach, ale przecież lepiej późno niż wcale. Dramaty Szekspira do dziś uchodzą za wzór do naśladowania pod względem słów, stylu czy pomysłu.

W 2016 roku przypada 400. rocznica śmierci tego wielkiego dramaturga i z tej okazji Hogarth Press, brytyjski wydawca, wpadł na rewelacyjny pomysł, aby dzieła Szekspira opowiedzieć na nowo. Wydawnictwo zaprosiło do współpracy uznanych pisarzy z całego świata, aby ci, inspirując się dziełami Szekspira, stworzyli nowe, współczesne powieści. Obok Jeanette Winterson własne utwory napiszą m.in. Jo Nesbø (ma być odpowiedzialny za „Makbeta”) czy Gillian Flynn (jej z kolei przypadł „Hamlet”).

„Zimowa opowieść. Przepaść czasu” to pierwsza pozycja tego nowego cyklu. Powstała ona na podstawie Szekspirowskiej „Zimowej opowieści” (znanej też pod tytułem „Ballada zimowa” w tłumaczeniu Drozdowskiego). Przyznam szczerze, że bałam się tego przedsięwzięcia i tej książki. Muszę jednak stwierdzić, że Winterson poradziła sobie bardzo dobrze.

Jednym z bohaterów jest Leo, który zaczyna popadać w paranoję. Podejrzewa żonę, MiMi, o romans z najlepszym przyjacielem, Ksenem. A ponieważ MiMi jest w ciąży zarzuca jej, że jest to dziecko Ksena. Poznajemy także losy tego dziecka, Perdity, dziewczynki, której nikt nie chciał, a może chcieli wszyscy, ale musiał pokochać ją Sherp. Szekspirowskie postacie powracają we współczesnej wersji z pełną mocą. Echa „Zimowej opowieści” są tu wręcz namacalne, wszyscy bohaterowie zostali wsadzeni w nowe ramy, w inny czas, w którym muszą się odnaleźć.

Świat stworzony przez Winterson jest wulgarny, bywa brutalny, ale jest też prosty i do bólu szczery. Ta brytyjska pisarka pokazuje, że to, co stworzył Szekspir w XVII wieku jest jak najbardziej aktualne! Leontes, Perdita, Hermiona, Poliksenes, Autolikus – wszyscy oni powracają w nowej szacie literackiej, ale z tymi samymi problemami. Winterson znakomicie bawi się formą. Myślę, że czytelnikom i fanom Szekspira spodoba się ilość intertekstualnych odniesień. „Przepaść czasu” naprawdę staje się niezwykłym uzupełnieniem dzieła wybitnego dramaturga.

----

Autor: Jeanette Winterson
Tytuł: Zimowa opowieść. Przepaść czasu
Przekład: Anna Gralak
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015
Liczba stron: 312

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję portalowi Regał Nowości.

[Kostek]

4 komentarze:

  1. Mam chrapkę na tę lekturę, a widząc jak dobre zbiera oceny, mój apetyt stale rośnie. :) Liczę, że w tym roku w końcu dorwę tę książkę. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę kawał niezłej literatury :) Choć spotkałam się z opiniami, że inne książki Winterson są lepsze, ale tutaj trudno mi się wypowiedzieć, bo nie znam innych jej utworów :)

      Usuń
  2. Zetknąłem się z opinią, że jeśli nie lubi lub nie rozumie się Szekspira to warto zacząć właśnie od tej książki, bo przybliża problematykę utworu. Przyznam, że nie znam Szekspira tak dobrze i trochę się obawiam, że nie dostrzegę w tej książce tych odniesień do oryginału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Wydaje mi się, że lepiej jednak trochę twórczość Szekspira znać. Nawet niekoniecznie ten konkretny utwór, na podstawie którego została napisana adaptacja, ale chociaż tak ogólnie. Na początku "Przepaści czasu" znajduje się w ogóle streszczenie "Zimowej opowieści", które bardzo ułatwia sprawę :)

      Usuń