poniedziałek, 4 kwietnia 2016

"Dziewczyna z rewolwerem" - Amy Stewart

źródło: www.czwartastrona.pl
Lipiec 1914 roku. W Europie wybucha Wielka Wojna, która z czasem przyjmie nazwę I wojny światowej. Pomiędzy Nowym Jorkiem a San Francisco uruchomiona zostaje łączność telefoniczna. W Irlandii odbywają się protesty zwiastujące wojnę domową. I w lipcu 1914 roku Constance Kopp, bohaterka „Dziewczyny z rewolwerem”, zaczyna swój zatarg z Henrym Kauffmanem. Amy Stewart na główną bohaterkę swej książki wybrała kobietę, która w 1915 roku została zastępczynią szeryfa w USA. Panna Kopp jest nie tylko postacią historyczną, ale także jedną z pierwszych kobiet, które dzierżyły miano szeryfa. Autorka postanowiła przypomnieć tę postać oraz jej zmagania, a trzeba pamiętać, że na początku XX wieku kobietom nie było łatwo – nawet w Ameryce. 

Historia zaczyna się tego feralnego lipcowego dnia, gdy w powóz sióstr Kopp: Constance, Normy oraz Fleurette wjeżdża samochód prowadzony przez pijanego właściciela Farbiarni Jedwabiu Kauffman w Putnam. Pojazd kobiet zostaje zniszczony, ale sprawca nie zamierza ponosić konsekwencji swojego czynu i zaczyna grozić siostrom. Constance, jako najstarsza z nich, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Przy okazji angażuje się w inną historię – zaginionego dziecka Lucy Blake, byłej kochanki właściciela farbiarni. Warto dodać, że sprawą pomiędzy siostrami Kopp a Kauffmanem żyło całe hrabstwo Bergen i okolice w latach 1914-1915. Prasa rozpisywała się na temat konfliktu, pogróżek wysyłanych przez Kauffmana czy umiejętności posługiwania się bronią przez Constance i Normę. Kobieta umiejąca strzelać była pewną atrakcją jak na tamte czasy. Tytuł „Dziewczyna z rewolwerem” pochodzi z jednego z artykułów, który ukazał się na łamach „Philadelphia Sun” w listopadzie 1914 roku.

Amy Stewart wzięła na warsztat postać nieco zapomnianą, ale wartą tego, by o niej pamiętać. Zgrabnie połączyła wątki fikcyjne z historycznymi. Choć niektóre sprawy, oglądane z perspektywy XXI wieku, mogą nam się wydać śmieszne i naiwne, to książka ta jest nader aktualna. Chyba nikogo nie zaskoczę, gdy napiszę, że sytuacja kobiet znacznie poprawiła się od 1914 roku, choć i dziś wiele kobiet walczy o miejsce w męskim świecie. Constance to osoba budząca sympatię. Dba o rodzinę, troszczy się o dom, ale przede wszystkim pragnie przygód i samorealizacji, chce spełniać swoje marzenia. Ciężko czytało się o jej planach na przyszłość, które nie mogły się spełnić przez wymagania matki czy inne życiowe zakręty. Tym bardziej cieszy fakt, gdy w końcu dopina swego i udowadnia, że wszystko jest możliwe. Że jedna kobieta może wygrać z miejscowym łajdakiem.

Constance da się lubić. W przeciwieństwie do Fleurette, która jest postacią irytującą, męczącą i rozpieszczoną. Przyznam szczerze, że ani przez moment nie zapałałam do najmłodszej z panien Kopp sympatią. Norma i Constance trzymały ją w złotej klatce, pozwalały na wiele, jej zachowanie było momentami irracjonalne. Do końca książki żywiłam nadzieję, że pod wpływem zachodzących wydarzeń Fleurette dojrzeje. 

Nie wiem, czy Stewart planuje stworzenie serii o Constance Kopp. Byłoby miło poczytać o poczynaniach głównej bohaterki jako stróża prawa. Jeśli autorka nie mogłaby już czerpać inspiracji z czasopism, to wątek z Lucy pokazuje, że ma bogatą wyobraźnię i potrafiłaby stworzyć fikcyjną powieść o pierwszej kobiecie szeryfie. W „Dziewczynie z rewolwerem” świetnie oddała ducha tamtych czasów, przede wszystkim wnikliwie odmalowała tło społeczno-obyczajowe. Język powieści delikatnie nawiązuje do tamtej epoki, nie jest to może typowa archaizacja, ale z pewnością widoczna jest pewna stylizacja, która sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo lekko i przyjemnie.

Amy Stewart (ur. 1969) - pisarka i dziennikarka amerykańska. Studiowała na Uniwersytecie Teksańskim. Publikowała w "New York Timesie", "San Francisco Chronicle", "Garden Design". Poza "Dziewczyną z rewolwerem", w Polsce ukazały się: "Pijany botanik" (2013), "Zbrodnie robali" (2011) oraz "Zbrodnie roślin" (2009).
/źródło: www.literatura.gildia.pl/
---

Autor: Amy Stewart
Tytuł: Dziewczyna z rewolwerem
Tytuł oryginału: Girl Waits with Gun
Przekład: Paulina Surniak
Wydawca: Czwarta Strona, 2016
Liczba stron: 496 

Recenzja napisana we współpracy z portalem BiblioNETka, gdzie pierwotnie ukazał się powyższy tekst pt. Nie zadzieraj z Constance Kopp!


5 komentarzy:

  1. Kontynuacja mogłaby być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :P Też tak myślę, choć wtedy wolałabym więcej kryminału, mniej tła obyczajowego ;)

      Usuń
  2. Podejdę dzisiaj do biblioteki i zobaczę czy to mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nowościami różnie bywa w bibliotekach, ale trzymam kciuki, żeby ta książka była ;) pozdrawiam!:)

      Usuń
  3. Amy Stewart potrafi świetnie pisać.

    OdpowiedzUsuń