wtorek, 20 grudnia 2016

"Król" - Szczepan Twardoch

źródło: www.wydawnictwoliterackie.pl
Szczepan Twardoch nazywany jest królem śląskiej prozy. Od wielu lat literatura śląska była chyba nieco spychana na margines. Twardoch sprawił, że stała się zauważona. Owszem, Śląsk wydał wielu wielkich twórców: mamy przecież Gustawa Morcinka, Juliusza Ligonia czy Norberta Bończyka. Ze Śląska pochodzi też wielu znanych polskich pisarzy: Wojciech Kuczok (urodzony w Chorzowie, autor głośnej powieści Gnój), Anna Janko (rybniczanka, autorka znanej Pasji według Hanki), Jakub Ćwiek (urodzony w Opolu, studiował na Uniwersytecie Śląskim, członek Śląskiego Klubu Fantastyki, autor serii Chłopcy i Kłamca oraz książki Ciemność płonie, której akcja dzieje się na katowickim dworcu), Anna Kańtoch (katowiczanka skupiająca się na fantastyce). Jak widać - Śląsk pisarzami stoi. Dlaczego więc to Twardoch stoi za tym, że literacka strona Śląska stała się zauważona? Tym bardziej, że z ostatnich powieści tylko "Drach" skupia się na tym regionie.

Być może dlatego, że jako autor i osoba publiczna głośno mówi o swojej przynależności. Może dlatego, że bez żadnych kompleksów mówi o śląskim pochodzeniu. Cóż, większość Ślązaków ma też pochodzenie niemieckie, co czasami uchodzi za coś wstydliwego. Owszem - mój dziadek walczył w II wojnie światowej po stronie niemieckiej, ale za to pradziadek brał udział w śląskich powstaniach... Wierzcie, że historie śląskich rodzin pełne są tego typu zawirowań, nic tutaj nie jest proste. Wręcz przeciwnie - każda historia zasługuje na indywidualne podejście, nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Moja świętej pamięci babcia, babcia Ana, była prawdziwą Ślązaczką. Nie znała ani polskiego, ani niemieckiego. Mówiła tylko po śląsku. Dla niej to był żywy język, nie gwara. Choć ja, dzisiaj, jako filolog, uważam, że to tylko gwara, to dla wielu - głównie starszych - ludzi na Śląsku, to język jak każdy inny. Ale nie o mojej rodzinie miało być. Miało być o Królu.

Akcję najnowszej powieści Twardoch przenosi do przedwojennej Warszawy. Tytułowym królem jest pięściarz Jakub Szapiro. Tytułowym królem jest też Kum Kaplica, taki warszawski ojciec chrzestny. Bandyta sprawujący realną władzę nad warszawskim półświatkiem (choć nie tylko). W tej powieści nie do końca wszystko jest takie, jakie mogłoby się wydawać. Ale jedno jest pewne – Twardoch z wielką dbałością o detale zarysował problematykę polsko-żydowską tamtych czasów. Jest to powieść kilkupoziomowa, nie wszystko należy odczytywać z tego najbardziej oczywistego punktu widzenia. „Król” to książka, w której nie brakuje brutalności. Mamy tu wszystko to, co naznacza tę „złą” Warszawę: alkohol, narkotyki, prostytucję, gangsterskie porachunki. Można rzec, że to książka typowo męska. Dużo w niej testosteronu.

Nie ukrywam, że „Drach” przemówił do mnie zdecydowanie bardziej, a też nie brakowało w nim mocniejszych scen. W „Królu” wyczuwa się zdecydowanie niepotrzebny nadmiar okrucieństwa, ale może o to właśnie Twardochowi chodziło? Trudno dzisiaj zszokować czytelnika. Ale Twardoch się stara. Nie jestem osobą delikatną, ale wiele opisów było zbytecznych, przez co ta najważniejsza warstwa może pozostać dla wielu niezauważana. Nie wiem, jak ocenić tę książkę. Nie jest zła. Ale nie jest też do końca dobra. Chyba spodziewałam się po Twardochu więcej. W moim osobistym rankingu „Drach” bezapelacyjnie zajmuje pierwsze miejsce. Później „Morfina” i „Wieczny Grunwald”. Póki co, „Król” ostatni. Choć warto zaznaczyć, że język powieści – jak zawsze w dziełach Twardocha – jest w zasadzie doskonały. To, co ten człowiek wyprawia z językiem to mistrzostwo. I choćby dla tego właśnie języka warto, mimo wszystko, po „Króla” sięgnąć.

Szczepan Twardoch -  polski pisarz i publicysta, z wykształcenia socjolog. Wielokrotnie nagradzany: w 2013 roku został laureatem Paszportu Polityki za rok 2012 w kategorii literatura. Nagrodę otrzymał za powieść "Morfina" – powieść ta była w finale Nagrody Literackiej Nike 2013, otrzymała nominację do Nagrody Literackiej Gdynia 2013 oraz nominację do Prix du Livre Européen / European Book Prize 2015. W 2014 roku wyszła kolejna jego książka – "Drach", która znalazła się w finale Nagrody Literackiej Nike 2015 i zdobyła niemiecką nagrodę literacką Brücke Berlin 2016.
/źródło: Wikipedia/

----

Autor: Szczepan Twardoch
Tytuł: Król
Wydawca: Wydawnictwo Literackie, 2016
Liczba stron: 432

2 komentarze:

  1. Lektura "Króla" jeszcze przede mną. Jestem ciekawa atmosfery Warszawy lat przedwojennych i przede wszystkim tytułowego Króla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko - warto przeczytać. Choćby dla porównania z innymi dziełami Twardocha.

      Usuń