czwartek, 19 stycznia 2017

"Siedem minut po północy" - Patrick Ness

www.papierowyksiezyc.pl
Przyznam, że nie miałam pojęcia, czego spodziewać się po tej książce. Nie miałam pojęcia, o czym ta książka jest i na co się nastawić. Wiedziałam jedynie, że na bazie powieści Patricka Nessa powstał film pod tym samym tytułem. W życiu bym nie przypuszczała, że ta niewielka objętościowa książka tak mną wstrząśnie. Dwa razy w życiu zdarzyło mi się wzruszyć podczas czytania. Pierwszy raz nad książką "Ucieczka z domu" Iana Strachana, którą czytałam jeszcze jako nastolatka wiele lat temu. I drugi raz - właśnie nad powieścią Nessa. "Siedem minut po północy" okazało się być nie tylko książką mądrą i piękną, ale także terapeutyczną.

Trzynastoletniego Conora, o 00:07, odwiedza potwór, który skrywa się pod postacią mrocznego cisu z domowego ogrodu. Conor, od kiedy jego mama ciężko zachorowała i podjęła leczenie, dręczony jest przez koszmar, który okazuje się sednem całej historii. Ale to nie potwór z koszmaru go odwiedza. Cis opowiada Conorowi trzy historie, których był świadkiem, natomiast czwarta historia musi należeć do trzynastolatka - za czwartym razem to Conor musi opowiedzieć historię, jak określa to potwór: "tę prawdziwą".

"Siedem minut po północy", choć nieco mroczna, to niesamowicie inteligentna i po prostu doskonała opowieść o odchodzeniu, pożegnaniu i stracie. Ness idealnie oddaje atmosferę smutku i samotności dziecka, które musi patrzeć na cierpiącą mamę, i które zmaga się z ogromnym poczuciem winy. Bo trzeba wiedzieć, że koszmar, który dręczy go każdej nocy, ma związek z jego opowieścią, którą ma przedstawić drzewu. Ten zły sen, jego opowieść, to właśnie ta "prawda", którą ukrywa głęboko w sobie. To przez to brzemię nie potrafi odnaleźć się w szkole, wśród rówieśników. Choć trzeba przyznać, że i jego otoczenie nie potrafi poradzić sobie z ciężką sytuacją Conora. Nauczyciele, koledzy z klasy - nikt nie wie jak zachować się wobec nastolatka. I o tym również jest ta książką: o śmierci, która nas otacza, jest nieunikniona, a mimo to - ludzie nie potrafią o niej mówić. Mimo wszystko śmierć jest pewnym tabu, a "Siedem minut po północy" uczy, że o bólu i żalu trzeba rozmawiać, że nie możemy obojętnie przechodzić obok ludzi, których strata bliskich spotkała.

Doświadczenie śmierci nie jest proste. Ale ludzie muszą się z nią zmagać. Trudno mówić w przypadku tej książki o klasycznym "szczęśliwym zakończeniu". Zakończenie tej książki jest PRAWDZIWE. Tak jak prawdziwe jest życie i umieranie. Emocje związane z utratą ukochanej osoby są trudne do opisania i nazwania, zwłaszcza, gdy jest się świadkiem jej cierpienia, ale trzeba umieć pozwolić jej odejść:
To będzie straszne. A nawet więcej niż straszne. Ale on to przetrwa*.
I właśnie o tym jest ta książka. O tym, co nienazwane nigdy wprost: o ogromnym bólu, który temu towarzyszy. Ale i o przetrwaniu tego, co najgorsze.


Patrkick Ness - jest autorem trylogii "Ruchomy chaos" i laureatem wielu nagród literackich.  Książka "Siedem minut po północy" powstała na podstawie pomysłu Siobhan Dowd, która jednak nie zdążyła dokończyć książki, ponieważ zmarła na raka. Byłaby jej to piątka książka. Patrick Ness nie tylko dokończył tę opowieść, ale stworzył również scenariusz do filmu pod tym samym tytułem.

----

Autor: Patrick Ness 
Tytuł: Siedem minut po północy
Tytuł oryginału: A Monster Calls
Tłumacz: Marcin Kiszela 
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc, 2016 
Liczba stron: 212 

* - s. 209 za powyższym wydaniem

Recenzja napisana we współpracy z portalem BiblioNETka, gdzie pierwotnie ukazał się powyższy tekst pt. „Prawda zawarta w koszmarach”:

 recenzja w BiblioNETce


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz