wtorek, 14 lutego 2017

Książki zdecydowanie niewalentynkowe

Przyznam szczerze, że nie cierpię zestawień typu "20 idealnych książek na walentynki". Że co? Że niby jak święto zakochanych, to od razu wszyscy chcą czytać romanse? A może właśnie tak nie jest. Bo ja na przykład nie przepadam za romansami, nawet niektóre wątki miłosne w książkach mnie irytują, choć zdaję sobie sprawę, że czasami mają sens i są dobrze poprowadzone. Miłość i śmierć to dwa motywy, które przewijają się w literaturze nieustannie i od zawsze. Z okazji walentynek mam zatem dla Was zupełnie inne zestawienie - tytuły, w których wątek romansowy jest:
  • słabo zakreślony, prawie niewidoczny, 
  • jest nieistotny, bo jest tylko tłem dla prawdziwych wydarzeń, 
  • po prostu go nie ma ;)



"Ginekolodzy" - Jürgen Thorwald

www.marginesy.com.pl
Cóż to jest za książka! Historia ginekologii i położnictwa przedstawiona w arcyciekawej formie. Gwarantuję, że książka zadziała jak najlepsza antykoncepcja;) Owszem, można stwierdzić, że są tam wątki "małżeńskie", ale nie są one zbyt istotne, znacznie ważniejsze są pomysły ludzi, dzięki którym stan ginekologii stoi dziś na znacznie wyższym poziomie!


"Pozaświatowcy" - Brandon Mull

www.mag.com.pl
Na cykl "Pozaświatowcy" składają się trzy tomy: "Świat bez bohaterów", "Zarzewie buntu" oraz "W pogoni za proroctwem". Jakiś tam wątek miłosny między bohaterami można odnaleźć, ale na pewno nie między parą głównych postaci, czyli Rachel i Jasonem. A na pewno wiele osób spodziewało się, że to właśnie oni się w sobie zakochają. Na szczęście Brandon Mull zupełnie inaczej pokierował tą opowieścią, w której ważniejsze okazały się przyjaźń, przygody i magia. Cykl jest fajny: wciąga i przyjemnie się czyta.


"Blackout" - Marc Elsberg

www.gwfoksal.pl
Zero jakichś tam pierdół - tylko czysta groza w postaci braku prądu. A jak się ratuje świat przed terroryzmem, to nie ma czasu na jakieś tam miłostki ;)

Recenzja: >klik<



"Demony" - Adam Przechrzta


www.fabrykaslow.com.pl
W tych książkach nie ma czasu na nudę. Jeśli był tu jakikolwiek wątek miłosny, to go nie pamiętam, mam za to w pamięci akcje Razumowskiego i jego ekipy. Typowe książki przygodowe połączone z historią i odrobiną (serio, tak ciut) fantastyką. Swego czasu wciągnęły mnie bardzo - podobnie jak "Pozaświatowców", czyta się dobrze i szybko.

Recenzja: >klik<

"Poza kontrolą" - Eric Schlosser

ksiegarnia.pwn.pl
Mocna lektura o zbrojeniu atomowym oraz o iluzoryczności bezpieczeństwa. Świetnie napisana książka, po przeczytaniu której będziemy się raczej zastanawiać nad tym jak zbudować bunkier niż nad problemami sercowymi.

Recenzja: >klik<


2 komentarze:

  1. 'Ginekolodzy' są bardzo walentynkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak na to spojrzeć ;) dla mnie nie są - wręcz przeciwnie ;)

      Usuń